Po jednej stronie bramy wykonanej techniką kowalską widzimy wielką postać króla w koronie, przepasanego krótkim fartuszkiem, z umocowanym do niego od tyłu długim ogonem. Trzymaną w prawej dłoni maczugą zamierza się na klęczącego u swych stóp jeńca libijskiego. Nad Libijczykiem sokół-Horus trzyma przywiązany za szyję tors innego brodatego jeńca, z którego grzbietu wyrasta sześć ukwieconych łodyg mających symbolizować 6000 wziętych do niewoli jeńców. Na lewo, za królem stoi mała postać dostojnika, niosącego w prawej dłoni naczynie, w lewej parę sandałów. U dołu pod królem, odgraniczeni od głównej sceny szeroką kreską, dwaj uciekający, nadzy, brodaci Libijczycy. Czy dziś ktoś potrafi zrobić takie cudeńko kowalskie?
